MATOŁKI: Jedno miejsce zajmę niepełnosprawnym passatem, drugie przyczepką

8

Kierowców zostawiających swoje auta na niebieskich kopertach, mimo że nie mieli statusu osoby niepełnosprawnej, w naszej galerii z „matołkami” było już sporo. Ten jednak przebił wszystkich.

Zdjęcia przesłał nam czytelnik. „Zestaw” stał przed marketem budowlanym na Pogorzelcu, zajmując aż dwa miejsca przeznaczone dla osób niepełnosprawnych. W samochodzie nie było blankietu uprawniającego do pozostawienia pojazdu na niebieskim polu. Kierowca po prostu chciał zatrzymać się jak najbliższej wejścia, lekceważąc potrzeby osób, dla których przejście dodatkowych kilkudziesięciu metrów może być problem…

8 KOMENTARZE

  1. Kierowca „niepełnosprawny” ale umysłowo, brak słów na określenie takiego zachowania. Należy się 2×500 zł mandatu+5 pkt. karnych, może wtedy by coś dotarło do tego bezmózgowca!.

  2. Też nie popieram parkowania na miejscu dla inwalidy ale chyba sami przyznacie że parking przy Castoramie to porażka. Jest mały a miejsca parkingowe ciasne. Jest to market budowlany więc z definicji miejsca powinny być duże żeby można było zaparkować tam samochodem dostawczym, busem czy samochodem z przyczepką i swobodnie załadować zakupione materiały budowlane. Wcale się więc nie dziwię kierowcy ze zaparkował jak zaparkował. Gdyby zaparkował na normalnym miejscu to albo samochód albo przyczepka wystawała by z miejsca parkingowego blokując przejazd innych samochodów i też było by źle bo „matołek” źle zaparkował

  3. Niepełnosprawni nie powinni jeździć do marketów budowlanych i wg mnie kopręty sa tam zbędne. No chyba ze pomimo kalectwa sami naprawiają dachy i kładą regipsy.

Skomentuj