Legalnie na piwko w plenerze. W Opolu będzie można. Strefa też w Kędzierzynie-Koźlu?

6

Polskie miasta decydują się na tworzenie stref, na terenie których można pić napoje alkoholowe bez narażania się na represje służb porządkowych i mandaty. Właśnie dołączyło do nich Opole.

Tworzenie stref umożliwia znowelizowana ustawa o wychowaniu w trzeźwości. Wyznaczać mogą je gminy, o ile nie będzie  to miało negatywnego wpływu na odpowiednie kształtowanie polityki społecznej w zakresie przeciwdziałania alkoholizmowi i nie będzie zakłócało bezpieczeństwa i porządku publicznego. W takich miejscach można legalnie wypić na przykład piwo.

Na wyznaczenie strefy zdecydowała się rada miasta Opola. Projekt uchwały przygotowali radni Platformy Obywatelskiej. Piwo lub wino (o maksymalnej zawartości alkoholu 12 proc.) w stolicy regionu będzie można wypić na bulwarach nad Odrą od 1 maja do końca października. Uchwała została przegłosowana, mimo że sprzeciwiał się jej prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski, który obawia się, że koszty funkcjonowania strefy, również te społeczne, będą zbyt wysokie.

Podobny pomysł kiełkuje w Kędzierzynie-Koźlu. Na przyszłotygodniowej komisji prawno-administracyjnej rady miasta omawiane będą nowe przepisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości także w aspekcie tworzenia stref wyłączonych spod zakazu spożywania alkoholu.

– Nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi daje gminom do ręki wiele nowych możliwości. Możemy na przykład zakazać sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych w pewnych punktach miasta, możemy określić liczbę punktów sprzedaży alkoholu w konkretnym osiedlu. Ustawa wprowadza generalny zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych, łagodząc go nieco możliwością wyznaczenia przez rady gmin miejsc, gdzie można go „pod chmurką” spożywać – tłumaczy radny Michał Nowak, przewodniczący komisji. – Jest więc o czym myśleć, dlatego na najbliższej komisji prawno-administracyjnej zaczniemy pracować nad tym problemem, m.in. z udziałem straży miejskiej i policji – dodaje.

Zwraca także uwagę, że w naszym mieście nie ma takiego miejsca jak bulwary nadrzeczne w Warszawie czy Opolu, więc ostrożnie podchodzi do  proponowania lokalizacji stref, licząc na sugestie ze strony mieszkańców.

Jeden z pomysłów zgłoszonych w ramach tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego zakładał stworzenie strefy grillowej za Halą Śródmieście, gdzie w okresie letnim i tak zbiera się wiele osób. Propozycja nie wygrała głosowania, ale może warto zalegalizować coś, co i tak ma miejsce?

6 KOMENTARZE

  1. no jasne, już za Halą Sportową jest syf i chlew, bo chmary młodzieży zostawiają po sobie niezliczone ilości smieci, puszek i potłuczonych butelek, czemu nie zrobić z tego miejsca już totalnego wysypiska śmieci?
    Lata temu to było miejsce gdzie dzieci grały w piłkę czy badmintona- teraz został tor przeszkód stworzony ze stert śmieci ://

  2. Nabrzeże Odry od strony wyspy, naprzeciw Orlenu. Idealne, nasłonecznione miejsce przez cały dzień, idealne do leżakowania, czytania książki na kocyku czy grilla. Zrobić strefę piwka pod chmurką i będzie wspaniałe miejsce spotkań mieszkańców.

  3. Dokładnie tak na nabrzeżu odry, na wyspie jest fajna miejscówka, można by było zrobić kładkę drewnianą i mini bar na pomoście, na wodzie tj jest np. We Wrocławiu.

  4. Proponuję stworzyć taki azylek pomiedzy tym czymś, zdewastowanym, szumnie zwanym orlikiem,a powstającym w bólach i mękach,placem zabaw, z tyłu ulic 1maja i lompy.
    Będzie syfu i hałasu do kompletu i co nie miara.

Skomentuj