Kupili bilety na pociąg, pojechali autobusem. Problemy pasażerów Polregio

5

Pasażerowie opolskiego oddziału Polregio podróżujący na trasie Kędzierzyn-Koźle – Nysa – Brzeg w ostatnich dniach częściej niż pociągiem pokonywali trasę docelową autobusem. Wszystko przez problemy z taborem kolejowego przewoźnika.

W tej sprawie w naszej redakcji interweniowała pani Magdalena.

– Problemy pojawiły się pod koniec sierpnia, kiedy przez ponad tydzień zamiast pociągiem trzeba było jeździć podstawionym przez kolej autobusem. To wydłuża czas dojazdu do domu, a zatłoczony autobus jest mniej komfortowy od szynobusu – napisała nasza czytelniczka.

Jak dodała pani Magdalena, na początku września wszystko wróciło do normy, ale tylko na kilka dni. Wczoraj pasażerowie jadący w kierunku Nysy pociągiem o godzinie 15.03 ponownie musieli podróżować autobusem, sytuacja powtórzyła się dzisiaj.

Jak dowiedzieliśmy się w opolskim oddziale Polregio (dawne Przewozy Regionalne), dwa z szynobusów, które na co dzień jeżdżą na trasie z Kędzierzyna-Koźla do Brzegu przez Nysę, przechodzą aktualnie przeglądy techniczne. Jeden z nich ma wrócić do eksploatacji pod koniec września, drugi dwa miesiące później. Jakby tego było mało, wczoraj usterce uległa jedna z lokomotyw spalinowych obsługująca tę trasę i konieczne okazało się podstawienie autobusów.

Zgodnie z zapowiedzią przewoźnika już jutro sytuacja ma powrócić do normy.

5 KOMENTARZE

  1. Warto by tu jeszcze napisać o pociągach, które nie dojeżdżają z powodu awarii do Wrocławia. Jechałem takim 02.09. o godz. 18.10 z Kędzierzyna-Koźla. Pisałem o tym do NTO, ale tam nikt się nie zainteresował tematem. Impulsy stoją, a Pplregio każe ludziom jeździć zdezelowanymi jednostkami. Tylko dzięki ofiarności i sprytowi maszynistów pociąg po 60 minutach dotarł do Wrocławia. Ja niestety nie miałem już przesiadki.

    • PKP razem z wszelkimi „córkami” które urodzio, rozpadając się swego czasu z jednego organizmu, to wielka organizacyjna pomyłka.
      Każda z tych organizacyjek dumna jest ze swego istnienia ponad wszelką miarę, ignorując przy okaji potrzeby tych z których żyją i dla których istnieją, czyli pasażerów.
      Przykład.
      Zamawiam poprzez internet bilety w kuszetce, korzystając z opcji zniżki dla 2 osób powyżej 60 lat.
      System IC przydziela miejsca na górze i nie ma fizycznej możliwości przeskoczenia tej procedury.
      Tak są ustawione algorytmy rezerwacii miejsc i już…
      Nieważe jest dla IC, czy osoby powyżej 60 lat, mają już 80, czy może nawet 90 lat i włażenie po wąskiej chybotliwej drabince może skończyć wypadkiem i nawet śmiercią starszej osoby.
      Dla IC waże są algorytmy, które ktoś idiotycznie do systemu wpisał, oraz sprzedane miejsce, a także chwalenie się możliwością zakupu biletu poprzez internet.

  2. @ESRA: Nie wiem czy wiesz, ale ten sam algorytm działa przy kupnie „normalnego biletu”. W okienku kasowym, Pani ekspedientka ma to samo ograniczenie – numery miejsc/siedzeń/kuszetek są generowane przez oprogramowanie i NIE MA możliwości zmiany – kto wpadł na taki pomysł? Studenci na II roku informatyki lepiej by to rozwiązali…

Skomentuj