Kontrowersje wokół wyboru dyrektora przedszkola w Kłodnicy. List otwarty do władz miasta

4

Rada rodziców oraz rodzice dzieci z przedszkola nr 17 w Kłodnicy wystosowali list otwarty do władz miasta dotyczący rozstrzygniętego w ubiegłym tygodniu konkursu na stanowisko dyrektora przedszkola. Ich zdaniem procedura konkursowa wzbudza szereg zastrzeżeń. 

Do konkursu zgłosiły się dwie osoby: dotychczasowa dyrektor placówki Lidia Kryś oraz Agata Gabrysz. W tajnym głosowaniu dwunastoosobowa komisja zadecydowała, że od nowego roku szkolnego przedszkolem pokieruje Agata Gabrysz (otrzymała siedem głosów wobec pięciu głosów oddanych na Lidię Kryś). Takie rozwiązanie nie spodobało się rodzicom i mieszkańcom osiedla, którzy murem opowiedzieli się za dotychczasową dyrektor. Zdaniem przedstawicieli rady rodziców sposób przeprowadzenia konkursu, a przede wszystkim skład komisji, budzi spore zastrzeżenia.

W składzie komisji znalazła się trójka przedstawicieli organu prowadzącego szkołę (gminy Kędzierzyn-Koźle): Wojciech Jagiełło, Bożena Jankowska i Katarzyna Dysarz, trójka przedstawicieli kuratorium oświaty w Opolu: Wiesława Kostrzewa-Andros, Halina Nowacka i Monika Pawlicka, przedstawiciele rady pedagogicznej przedszkola: Marzena Pawłowicz i Izabela Wnęk, przedstawiciele rady rodziców: Marta Kościukiewicz i Krzysztof Plonka, a także przedstawiciele nauczycielskich związków zawodowych: Anna Zielińska i Helena Blicharska.

Autorzy listu skierowanego do władz miasta oraz mediów sugerują, że przegrana dotychczasowej dyrektor w konkursie ma związek z jej działaniami sprzed kilku miesięcy, kiedy to Lidia Kryś stanęła po stronie rodziców w sporze o przebudowę budynku przedszkola i dalszy los znajdującej się w placówce kuchni. Wtedy to władze miasta pod naciskiem rodziców i społeczności osiedla odstąpiły od planu wyprowadzenia kuchni to pobliskiego Zespołu Szkół Miejskich nr 2.

Czytaj więcej: Rodzice odetchnęli z ulgą. Udało się uratować kuchnię w przedszkolu nr 17

W swoim liście przedstawiciele rady rodziców wskazują, że dotychczasowa dyrektor wywiązywała się ze swoich obowiązków bez zarzutu, czego dowodem jest m.in. wyrózniająca ocena od kuratorium oświaty za rok 2017.

Najwięcej uwag dotyczy samego konkursu. Zdaniem autorów listu 15 minut, które kandydatki miały na zaprezentowanie swojej wizji funkcjonowania i rozwoju przedszkola, były niewystarczającym czasem na przedstawienie w pełni koncepcji funkcjonowania placówki. Wątpliwości rodziców budzi również osoba Wojciecha Jagiełły, który prywatnie jest znajomym Agaty Gabrysz, a jego żona współpracowała w przeszłości z firmą szkoleniową jej męża.

Skontaktowaliśmy się dziś z Wojciechem Jagiełłą, aby zapytać go o zarzuty zawarte w liście. Wiceprezydent Kędzierzyna-Koźla poinformował, że na mocy znowelizowanego prawa oświatowego nie było mozliwości przedłużenia kadencji dotychczasowej dyrektor przedszkola i konieczne było ogłoszenia konkursu. Obie kandydatki miały tyle samo czasu na zaprezentowanie swojej wizji funkcjonowania przedszkola. Wojciech Jagiełło potwierdził, że ze zwyciężczynią konkursu pozostaje w relacjach koleżeńskich, dodając jednak, że fakt ten nie miał żadnego przełożenia na jego głosowanie.

– Jestem w stosunkach koleżeńskich z większością dyrektorów przedszkoli i częścią dyrektorów szkół. Nie ukrywam tego. Nawet nie przypuszczałem, że może to być jakimkolwiek powodem do wątpliwości co do mojej oceny. Organ prowadzący miał w komisji trzech przedstawicieli na łączną liczbę 12 osób. Stosunek głosów 7 do 5 świadczy o tym, że obie koncepcje najwidoczniej były dobre (…) Jeśli chodzi o moją żonę, to przeprowadziła może trzy lub cztery szkolenia dla firmy pana Gabrysza. Po raz ostatni taka sytuacja miała miejsce blisko pięć lat temu, nie jest to żadna zależność służbowa, a zwykła usługa. Jestem zdumiony, że ktoś wyciąga tego typu rzeczy – powiedział wiceprezydent Jagiełło.

Dziś na godzinę 15 zaplanowano spotkanie wiceprezydenta Wojciecha Jagiełły z rodzicami dzieci z przedszkola nr 17 oraz przedstawicielami placówki. Głównym jego tematem miało być funkcjonowanie przedszkola na czas jego remontu. Na pewno nie zabraknie jednak rozmów dotyczących wyboru nowego dyrektora placówki.

Poniżej list otwarty rady rodziców przedszkola do władz miasta:

 

4 KOMENTARZE

  1. To że pan panie Jagiełło jest z większością dyrektorów na stopie towarzyskiej, to tylko zwiększa powód aby się wyłączyć z takiego konkursu, a nie dalej opowiadać dyrdymały, że coś tam 5 lat temu a teraz to nie.

Skomentuj