Koniec impasu w sprawie nowego dyrektora szpitala. Radni dali zielone światło komisji konkursowej

0

Radni powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego na wczorajszej nadzwyczajnej sesji podjęli decyzję o niedokonywaniu zmian w składzie komisji konkursowej, która ma dokonać wyboru nowego dyrektora SP ZOZ. Po trwających kilka tygodni perturbacjach komisja może wznowić swoje prace.

Wątpliwości co do składu komisji pojawiły się już podczas rozpoczęcia przesłuchania kandydatów ubiegających się o fotel dyrektora szpitala.

– Pierwsze posiedzenie komisji odbyło się 20 listopada. Polegało na otwarciu kopert. Zgłosiło się sześciu kandydatów, pięciu zakwalifikowało się do kolejnego etapu. 23 listopada rozpoczęło się przesłuchanie kandydatów według kolejności alfabetycznej. Po przesłuchaniu pierwszego kandydata na wniosek mecenasa Mirosława Semeniuka przerwaliśmy pracę i komisja postanowiła rozstrzygnąć wątpliwości prawne – relacjonował wicestarosta Józef Gisman, przewodniczący komisji konkursowej.

Prawnik starostwa zwrócił uwagę na fakt, że jeden z kandydatów kilka lat temu pozostawał w zależności służbowej do zasiadającego w komisji Dariusza Szymańskiego. Kolejne posiedzenie komisji odbyło się 6 grudnia. Wówczas to jej członkowie zapoznali się z czterema opiniami prawnymi dotyczącymi sprawy. Dwie z nich mówiły, że konieczne będzie dokonanie zmian w składzie komisji, kolejne dwie zezwalały na prace w pierwotnym składzie. Sprawa została przedłożona zarządowi powiatu, aby ten poddał ją pod głosowanie rady.

To odbyło się na wczorajszej nadzwyczajnej sesji. Głosowanie poprzedziła dyskusja pomiędzy radnymi a mecenasem Mirosławem Semeniukiem. Zdaniem przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości powstałe zamieszanie jest elementem rozgrywki politycznej, która nie służy dobru szpitala i pacjentów.

– Sytuacja, która powstała wokół SP ZOZ, jest skandaliczna. To, że dyrektor odejdzie, było wiadomo już kilka miesięcy temu i wtedy należało rozpisać konkurs, aby nowy dyrektor został wprowadzony przez ustępującego w sprawy bieżące szpitala (…) To, co się dzieje wokół tej komisji, rodzić może różne przypuszczenia. Do nas dochodzą różne głosy, więc chciałbym poinformować, że nie bierzemy udziału w żadnych rozmowach i negocjacjach. Naszym zadaniem jest wybranie dobrego menadżera szpitala. Pracownicy czekają, kiedy wreszcie skończy się nieudolność rady i zarządu – mówił radny Andrzej Lachowicz

Ostatecznie dyskusję zamknął Dariusz Szymański. – Mam czyste sumienie, państwo znacie mnie od lat. Uprzejmie proszę, żebyście przegłosowali uchwałę.

W głosowaniu jawnym radni uznali, że nie ma konieczności wprowadzenia zmian w składzie komisji. Już po sesji radny Szymański wskazywał, że poślizg przy pracach komisji był wynikiem działań całej rady. On sam nie miał możliwości zrezygnowania z zasiadania komisji.

– Po pierwszym etapie konkursu podpisałem oświadczenie, że nie pozostaję w związku z żadnym z kandydatów. Gdybym teraz sam się wycofał, to przyznałbym rację opiniom prawnym, które sugerują, że taki związek istnieje, czyli popełniłbym przestępstwo poświadczenia nieprawdy – powiedział Dariusz Szymański.

Przewodniczący komisji Józef Gisman poinformował, że kolejne jej posiedzenie ma zostać zwołane na czwartek, 18 stycznia.

Skomentuj