Gospodynie Miejskie u starosty. Petycję w sprawie obrony drzew podpisało ponad 700 osób

13

Panie z Koła Gospodyń Miejskich nie ustają w walce o obronę drzew rosnących wzdłuż ulicy Wojska Polskiego. Reprezentantki stowarzyszenia złożyły dziś w starostwie powiatowym petycję w sprawie zmiany projektu przebudowy drogi z uwzględnieniem zachowania rosnących tam wysokich drzew.

O wycince drzew zrobiło się głośno kilka dni temu za sprawą akcji społecznej Koła Gospodyń Miejskich. Na drzewach rosnących wzdłuż ulicy Wojska Polskiego pojawiły się kartki z informacją o wycince planowanej w związku z przebudową fragmentu drogi od skrzyżowania z aleją Jana Pawła II do krzyżówki z aleją Lisa.

Czytaj więcej: Gospodynie Miejskie przeciw wycince drzew. Urzędnicy: wiele z nich jest chorych lub uszkodzonych

Przedstawicielki stowarzyszenia nie dały wiary tłumaczeniom urzędnikom i postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce. Po akcji informacyjnej skierowanej do mieszkańców Śródmieścia ruszyła zbiórka podpisów pod petycją o zmianę kształtu remontu i zachowanie najwyższych drzew rosnących w pasie ulicy Wojska Polskiego. W ciągu zaledwie pięciu dni, pod apelem o zmianę decyzji odnośnie wycinki podpisały się 753 osoby. Dziś panie zjawiły się w starostwie, aby przekazać petycję władzom powiatu.

– Nikt z nas nie podważa zasadności remontu ulicy Wojska Polskiego, ale mieszkańcy uważają, że rosnąca przy ulicy zieleń powinna zostać oszczędzona. Konsultacje w sprawie inwestycji przeprowadzono w sierpniu 2017 roku, niewielu mieszkańców miało wiedzę na ich temat. Naszym zdanie w całej sprawie zabrakło transparentnej i uczciwej informacji dla mieszkańców oraz dialogu z nimi – mówiła Bożena Gruba przed złożeniem petycji.

Wraz z członkiniami stowarzyszenia do starostwa przybyła dziś Izabela Sagasz. Mieszkanka bloku przy ulicy Wojska Polskiego o planach dotyczących remontu dowiedziała się podczas akcji informacyjnej Koła Gospodyń Miejskich.

– O wycince dowiedziałam się z drzew. Odnalazłam dziewczyny z koła i postanowiłam działać razem z nimi. W ciągu jednego dnia pod petycją podpisali się wszyscy mieszkańcy bloku, w którym mieszkam. Obecnie wysokie drzewa rosnące przed naszym blokiem dają nam cień i separują nas od ruchliwej drogi. Gdy znikną, będziemy mieli piękny widok na przejeżdżające samochody i będziemy wdychać spaliny. Jestem zrozpaczona, że tak ma się stać. Każdy projekt można zmienić i wierzę, że nam się uda – mówiła.

Już po złożeniu petycji w kancelarii starostwa, przedstawicielki Koła Gospodyń Miejskich zagościły w gabinecie Małgorzaty Tudaj. Starosta powiatu nie miała jednak dla nich dobrych wieści.

– Zawsze jestem za zielenią i jej uszanowaniem. Kiedy remontowaliśmy skwer przed starostwem i ulicę Wojska Polskiego czy Bolesława Krzywoustego, każdorazowo prosiłam o naniesienia na plany inwestycji rosnących drzew. Proszę mi wierzyć, że przyjęty projekt jest najbardziej optymalnym rozwiązaniem (…) Myślę, że nie ma możliwości odwrócenia podjętych kroków. Mamy gotowy projekt, jesteśmy już po przetargu, a inicjatywa, jak państwo wiedzą, jest realizowana ze środków zewnętrznych i będzie bardzo skrupulatnie kontrolowana. Nie możemy w tej chwili zmienić czegokolwiek w projekcie – mówiła starosta powiatu.

Dla powiatu sprawą priorytetową przy przebudowie kolejnego odcinka ulicy Wojska Polskiego jest bezpieczeństwo kierowców, pieszych i rowerzystów. Starosta Małgorzata Tudaj podkreśliła, że urząd dopełnił wszelkich formalności związanych z przeprowadzeniem konsultacji społecznych dotyczących planowanej inwestycji. Zdaniem mieszkańców wymogi administracyjne związane z informowaniem społeczeństwa przy tego typu inwestycjach są niewystarczające.

Starosta powiatu zadeklarowała przyjrzenie się projektowi i sprawdzenie możliwości ograniczenia wycinki w ramach inwestycji.

– Jeżeli da się cokolwiek uratować, to na pewno będziemy to robić. Nie powiem państwu, że będziemy kluczyć z drogami niezgodnie z projektem, żeby uratować drzewa. Tak się nie da – powiedziała Małgorzata Tudaj.

Trwająca blisko pół godziny rozmowa w gabinecie starosty miała jeszcze jeden aspekt. Mieszkańcy domagają się lepszego informowania o konsultacjach spraw bezpośrednio związanych z ich środowiskiem.

– Z całej sprawy wyłania się pewna refleksja. Jak widać, kwestia zieleni w naszym mieście jest bardzo ważna. Mieszkańcy chcą być wysłuchani w temacie przestrzeni miejskiej czy zieleni. Można byłoby pochylić się nad kwestią konsultacji, tak, by dać mieszkańcom jak największe możliwości dialogowania z urzędem. Chociażby poprzez to, żeby informację o konsultacjach udostępnić w szerszy sposób – konkludowała Bożena Gruba.

13 KOMENTARZE

  1. nich sie tak nie podniecają bo i tak wytnę te drzewa obok jest las to niech sie tam przeprowadza mieszkańcy bloku WP16 zeby mogli oddychać a po za tym w tym mieście jest za dużo drzew

    • Zemsta przyrody jest ogromna ci,którzy jej nie szanują szybko umierają w dziwnych okolicznościach. To nie przypadek, że średnia długość życia drwala jest krótsza od człowieka chorego na astmę. Nie dotyczy to baranów i innych zwierząt.

    • Jeśli tutaj jest dużo drzew i ci to przeszkadza to wyjedź na Sahare i zamieszkaj wśród pająków, skorpionow i jadowitych węży!

  2. Niepotrzebnie się rajcują.
    Droga musi być przebudowna i w związku z tym wycinka tych drzew jest nieodzowna.
    Panie niech raczej pilnują żeby strawy nie przypalić, żeby mąż mógł smacznie zjeść, gdy z pracy powróci.
    Przypalona strawa bowiem jest wielce niekorzystna dla żołądka.

    • pi…ona ofiaro patriarchatu. Mam zonę a obiad gotuję dla obojga sam, bo pracujemy oboje, burakowata mimozo ze średnowiecza. Jeszcze d,,y nadstaw swojemu Januszowi jak oglądnie wiadomości TVP Info i obali Vipa z Biedry. Drzew nigdy za wiele, zwężanie szerokich ulic miasta to zwijanie Kędzierzyna z mapy Polski.

      • Tę surówkę którą spuściłeś nie wiadomo gdzie, pewnie była z plemnikami, że tak Ci w główce zabełtało i stworzyłeś tego posta.
        Pewnie z osłabienia po porodzie.
        Jeśli nie pasuje Ci mimoza, to uważaj, od nastepnego wpisu będzie rododendron.

  3. Za dużo drzew.. A to ciekawe.. Dobrze ze urodziłes się teraz a nie 2tys lat temu bo byś nie trafił z ndm na piasty hahahaha

  4. Chyba za dobrze już w tej naszej Polsce, jak gospodynie przejmują się drzewami które wytną i posadzą w to miejsce młode i ładniejsze ( o wyremontowanej drodze nie wspomnę). Mamy większe problemy niż wycięte drzewa i jak ktoś słusznie zauważył park jest niedaleko, więc jak komuś mało, to będzie mógł iść na drzewa popatrzyć do parku, a ja wolę patrzeć na odremontowaną JPII z nowymi nasadzeniami.

  5. No właśnie tak się składa że cięcia w projekcie (bo nie dostali tyle kasy co mieli na ten remont) dotyczą właśnie zieleni i małej architektury- więc nie będzie tyle nasadzeń które planowano. W Katowicach np. podczas inwestycji sadzą 4-5 metrowe drzewa- a u nas?!? Ile lat upłynie za nim urosną? w tym rejonie mieszka sporo emerytów i schorowanych ludzi, którzy właśnie korzystają z ławeczek pod blokiem (nie mają balkonów) i z dobrodziejstw tych drzew. To jest ich opinia, to jest ich miejsce na ziemi, to ich codzienny widok. Zależy im bardzo na zachowaniu tych np. 40 letnich lip pod blokiem, które zamienią się na 3 miejsca parkingowe. Ja nie mieszkam przy tej ulicy, ale potrafię zrozumieć. Przy moim oknie też rośnie lipa- i gdyby chcieli ją wyciąć- broniłabym ją rękami i nogami!!! Powinny być pasy zieleni odgradzające ulicę od chodnika a nie kilka karłowatych drzewek- to moje zdanie

  6. „pomimo wszystko zielony”, dobra gospodyni interesuje się wszystkim :) i przejmuje się również drzewami!

  7. Panie Szyszko wracaj Pan do władzy !!!!! Rozgłos czy walka? Wyciąć wszystkie drzewa przy drogach gdzie doszło do tragedii !!!!!!!!

Skomentuj