Golf uderzył w betonowy słup. Dwóch uciekło z auta, jeden był tak pijany, że usiadł na przystanku

7

Do groźnego zdarzenia z udziałem osobowego volkswagena doszło w nocy z czwartku na piątek w Sławięcicach. Na zakręcie drogi kierowca stracił panowanie nad pojazdem, uderzając w betonowy słup. 

Kolizja miała około północy miejsce na ostrym zakręcie ulicy Sławięcickiej. Volkswagen najpierw ściął znak drogowy, a następnie uderzył w betonowy słup energetyczny. Z uszkodzonego pojazdu zbiegł kierowca oraz jeden z pasażerów. Trzeci z mężczyzn podróżujących samochodem doszedł tylko do przystanku, gdzie zaczekał na przyjazd służb.

– Policjanci, którzy przybyli na miejsce, otrzymali opisy zbiegłych mężczyzn. Już po chwili zostali oni zauważeni i zatrzymani przy ulicy Orkana. 29-letni kierowca oraz o rok młodszy pasażer tłumaczyli, że uciekli, bo bali się konsekwencji swoich czynów – opowiada młodszy aspirant Małgorzata Cisowska z Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu.

Szybko okazało się, że cała trójka podróżująca autem była pijana. Kierowca miał prawie 1,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, 28-latek wydmuchał 1,6 promila, natomiast rekordzistą okazał się 44-latek jadący na tylnej kanapie. Wynika badania wykazał, że mężczyzna ma blisko 3,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

To nie koniec problemów kierującego. Okazało się, że 29-latek nie ma uprawnień do kierowania pojazdem, a volkswagen nie posiadał ważnych badań technicznych.

7 KOMENTARZE

  1. kilka lat temu, jeszcze za PO-PSL „wydano wojnę” pijanym kierowcom. jak to mieli być bezwzględnie karani. przyszła „dobra zmiana” i co rusz jesteśmy informowani o pijanych kierowcach, często bez prawa jazdy. jeszcze nigdzie nie podano jak ukarano tych co stwarzają zagrożenie albo powodują wypadki. w Stanach taki typek byłby zaraz po wytrzeźwieniu doprowadzony do sędziego, dostałby wyrok i prosto z sądu pojechałby do więzienia. a u nas będzie dalej sobie jeździl. i mogą mu nagwizdać!

  2. Eee, no, jak to mówią niektórzy, nieopierzeni,szacun dla kierującego.
    Zdawał sobie sprawę z czynu i wolał się oddalić.
    Dziwi natomiast postawa gostka z tylnej kanapy, 3,4 promila!!!
    Jak mozna tak nawalonym wsiadać do samochodu?wstyd.

Skomentuj

Udowodnij, że nie jesteś robotem i rozwiąż zadanie :) *