Gołębie opanowały mieszkanie widmo. Odchody są wszędzie

5

Problem mieszkańców wieżowca przy ulicy Wojska Polskiego. Balkon i parapety jednego z mieszkań opanowały gołębie. Wszystko wokół zanieczyszczone jest odchodami.

Kawałki folii poruszające się na wietrze, kruki z plastiku i siatki zabezpieczające – mieszkańcy bloku robią wszystko, żeby zniechęcić gołębie do bytowania na parapetach i balkonach nieustannie zanieczyszczanych odchodami.

– Nie można normalnie korzystać z balkonów, wywiesić prania, bo gołębie zaraz wszystko brudzą odchodami – opowiada jeden z mieszkańców bloku, który skontaktował się z nasza redakcją. – Próbujemy je odstraszać, co do pewnego stopnia przynosi skutek, ale jest jeden lokal, w którym nikt na stałe nie przebywa i tam z balkonu i parapetów gołębie zrobiły sobie bazę wypadową na całe osiedle. Zgłaszaliśmy już problem do administracji, na razie bez skutku. Wszystko jest pokryte kupami, nawet chodnik pod blokiem – żali się.

Dla mieszkańców to nie tylko problem estetyczny. Boją się też o swoje zdrowie. W odchodach mogą znajdować się groźne bakterie i pasożyty.

W tej sprawie skontaktowaliśmy się z administracją Osiedla XX-lecia RSM Chemik, która zarządza blokiem. Niestety, nie ma prostego rozwiązania problemu. Lokal, mimo iż na stałe nie jest zamieszkały, ma lokatora, który ponosi opłaty. Administracja nie może więc ingerować w prywatną własność i samodzielnie podejmować działań wobec lokalu. Gołębi nie można też zwalczać. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt za zabicie gołębia może grozić nawet kara pozbawienia wolności. Dopuszczone jest jedynie odstraszanie.

– W praktyce możemy jedynie zwrócić się do lokatora, aby uporządkował obręb swojej nieruchomości i to zrobimy – tłumaczy Zofia Białobrzeska-Zdunek, kierownik Administracji Osiedla nr 1 RSM Chemik. – Niestety, gołębie dają się we znaki lokatorom wielu naszych budynków, a ich populacja w ostatnich latach wzrosła, co wynika między innymi z dokarmiania – dodaje.

Jeśli problem nie zostanie rozwiązany, mieszkańcy bloku przy Wojska Polskiego rozważają zawiadomienie służb sanitarnych.

5 KOMENTARZE

  1. A na ul Kosmonautów chodzi koles i zbiera podpisy zeby wyciąc jedno drzewo bo jakas kobieta potknela się o nie .Ito wlasnie jest BIGPROBLEM a ludzie podpisuja.Jak się pytam sasiada dlaczego to podpisał to powiedzial że inni tez podpisali i to mu wystarczy.Apozniej placzą że benzen ,smog sami sobie sraja jak te golebie.

  2. Więc ”mądre główki” z administracji drzewo wytną bo to ”zgodne z prawem” a gołebie będą srały również zgodnie z prawem.No i gitara jak mówi klasyk.

  3. A co zrobić z sąsiadami palącymi papierosy na balkonach, albo uciążliwymi bywalcami knajpy zlokalizowanej w budynku mieszkalnym tejże spółdzielni?

  4. Szkoda, że jak chodniki są zasrane przez psy to nie robią takiego szumu. Człowiek wychodzi z klatki i gówno na gównie. Pod żywopłotami, pod oknami i na chodnikach coraz częściej. A jak zwróci się uwagę cymbałowi, żeby sprzątnął to wielkie oburzenie. To tak jakby w domu srał i nie spłukiwał po sobie.

Skomentuj