Dzieci znalazły żywego psa w śmietniku. Ktoś go wyrzucił, bo zachorował

5

Niektórzy są zdolni do niebywałego okrucieństwa. W Kędzierzynie-Koźlu ktoś wyrzucił żywego psa na śmietnik. Prawdopodobnie dlatego, że był chory. Na szczęście znaleźli się dobrzy ludzie, którzy zaopiekowali się czworonogiem.

Kundelek wczoraj trafił do schroniska. Został znaleziony przez dzieci w altanie śmietnikowej przy ulicy Harcerskiej. Cierpi na chorobę skórną, w wyniku której niemal całkowicie wypadła mu sierść i pojawiły się rany od drapania. Mimo cierpień, które przeszedł, pies jest łagodny i przyjacielski, jednak bardzo przestraszony.

Harry, jak został nazwany, trafił pod opiekę schroniska w Kędzierzynie-Koźlu. Został już przebadany przez weterynarza. Czeka go kilkumiesięczna kuracja, po której schronisko będzie szukać dla niego nowego domu.

Może ktoś go rozpoznaje?

Foto: Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Kędzierzynie-Koźlu

5 KOMENTARZE

  1. XXI wiek w wielkim skrócie-jak coś się psuje (buty,lodówka,pies,małżeństwo)to nie naprawiamy tylko pozyskujemy nowe.

  2. Przypuszczam że świerzbowiec go nęka. Pies się męczy niemiłosiernie, a właściciele zamiast mu ulżyć, zaprowadzić do weterynarza i wyleczyć, to wyrzucili na śmietnik jak stary nieświeży dywan. Powinno się karać takie osoby zakazem posiadania zwierząt.

  3. Złapać gnoja i tez go wyrzucić na śmietnik z mieszkania niech tam siedzi. Głupota tych ludzi to poraża jak człowiek czyta to wszystko i słucha co robią z tymi psami.

Skomentuj