Dyrektor szpitala w Kędzierzynie-Koźlu złożył rezygnację. Marek Staszewski chce odejść

4

Marek Staszewski, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Kędzierzynie-Koźlu, rezygnuje ze stanowiska. O swojej decyzji poinformował już władze powiatu.

– Rezygnację Marek Staszewski ogłosił podczas wczorajszego zarządu powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego. Jego decyzja jest dla nas zaskoczeniem, tym bardziej, że dyrektor chciałby pracować w naszym szpitalu tylko do końca września. To bardzo krótki czas. Musimy rozpisać konkurs i znaleźć osobę, która go zastąpi oraz przeprowadzić wszystko tak, aby nie odbiło się to na funkcjonowaniu placówki. O dalszym biegu wydarzeń postanowi starosta – potwierdza Adam Lecibil, rzecznik starostwa powiatowego.

Jak się dowiadujemy, Marek Staszewski otrzymał propozycję objęcia stanowiska dyrektora finansowego w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu, czyli w dawnym Wojewódzkim Centrum Medycznym, które zostało przejęte przez Uniwersytet Opolski w związku z utworzeniem kierunku lekarskiego.

O rezygnacji Marka Staszewskiego mogły zdecydować względy nie tylko czysto zawodowe. Przez cały czas pracy w Kędzierzynie-Koźlu dojeżdżał z rodzinnego Namysłowa. Opole ma po prostu bliżej.

Staszewski objął stanowisko dyrektora SP ZOZ w 2013 roku. Jego praca jest bardzo dobrze oceniania. Podjął się trudnej misji wyciągnięcia szpitala z tarapatów finansowych. Od tamtej pory kondycja lecznicy bardzo się poprawiła. Dyrektor przeprowadził szereg zmian organizacyjnych, zrestrukturyzował zadłużenie i usprawnił bieżące zarządzanie jednostką. Ubiegły rok SP ZOZ zakończył z zyskiem na poziomie 1,2 miliona złotych. Udało się go również wprowadzić do sieci szpitali, co gwarantuje stabilne finansowanie.

Obecnie szpital przygotowuje się do dużej rozbudowy. Nie jest to więc najbardziej fortunny czas na zmianę szefostwa.

4 KOMENTARZE

  1. Bardzo żałujemy jako pracownicy szpitala, wreszcie nie było żadnych układów ( bo nie był z stąd) wszystko zaczęło normalnie funkcjonować, liczył się ze zdaniem załogi, był otwarty na mądre ekonomiczne propozycje, umiał wysłuchać konkretnych argumentów. A tak normalnie był bardzo fajnym człowiekiem. Wielki żal, bo znowu przyjdzie ktoś inny z inną wizją i znowu szpital będzie się trząś w posadach, źle się wtedy pracuje, spada zaangażowanie załogi. Te częste roszady na stanowisku dyrektora bardzo źle się odbiły na funkcjonowaniu zakładu. Ludzie chcą za wszelką ceną zostać dyrektorem ( bo to prestiż) ale widząc niektórych poprzedników Pana Marka Staszewskiego zupełnie się do tego nie nadawali. mam nadzieję że Powiat dobrze wybierze następcę Pana Staszewskiego. Ważne by nie miał w mieście układów i układzików. Jeśli to będzie znowu lekarz tak jak wcześniejsi przed panem Markiem Staszewskim, a zwłaszcza z naszego podwórka to strach się bać. Już mamy doświadczenia z takimi i szpitalowi oraz załodze i jej rotowaniu się wychodziło to na złe. TEN DYREKTOR TO URODZONY MANAGER .

  2. błogosławiony między niewiastami.załoga szczęśliwa i zaspakajana.zobowiazania krótkoterminowe przekonwertowane na długoterminowe poprzez kredyty mocno procentowe. wspólpraca z PAKS nawiazana chociaz PAKSy to nie filantropy co sobie zyły wypruwaja dla publicznego szpitala a dyrektorom tez tak bez powodu pobytów w Ustroniu nie finaNSUJĄ.UKŁADY BYC MUSZA W STAROSTWIE-BO INACZEJ DYREKTOREM SIĘ NIE JEST ANI NAWET NIE BYWA.
    jedno jest pewne -kredydt trza spłacić ale to juz zmartwienie kogos innego.
    jak to dobrze ,ze ten wpis nie dotyczy naszego szpitala i naszego dyrektora.bo nasz to urodzony menago i gospodarz i nigdzie nie odchodzi.

Skomentuj

Udowodnij, że nie jesteś robotem i rozwiąż zadanie :) *