Długo nikt nie zauważył, że połowa chodnika zniknęła. Interwencja rady osiedla Piastów

7

Wybudować to jedno, należycie utrzymać – drugie. Połowa chodnika wzdłuż alei Lisa zniknęła pod ziemią i trawą.

Chodnik zarastał powoli, przechodnie przywykli więc do mniejszej przestrzeni, tym bardziej, że zarośniętego chodnika praktycznie nie widać. Tej wiosny jednak natura posunęła się o kolejne centymetry, coraz bardziej spychając pieszych na ścieżkę rowerową. Gdy zaczęło dochodzić do konfliktów, ktoś wreszcie przyjrzał się betonowemu traktowi. Wtedy okazało się, że połowa chodnika po prostu zarosła.

O sprawie poinformowała nas rada osiedla Piastów. Skontaktowaliśmy się ze starostwem powiatowym, do którego należy aleja Lisa. Prace porządkowe w obrębie chodnika zostały zlecone już jakiś czas temu i niebawem powinny zostać wykonane.

7 KOMENTARZE

  1. „Wybudować to jedno, należycie utrzymać – drugie”
    Dokładnie to samo tyczy się parku im. Lotników 15 USAAF w Blachowni. Wszystkie nasadzone wokół parku i wzdłuż jego alejek żywopłoty są poprzerastane, w ogóle nikt ich nigdy nie przycina. Do tego spomiędzy ich gałązek wyrastają samosiejki klonów, które już niedługo przerosną wszystkie żywopłoty i zamiast parku będzie gąszcz zarośli. Bez maczety nie będzie co wychodzić na ‚spacer’. Co na to nasz miejski ogrodnik? Może chociaż po trwającym właśnie remoncie sytuacja trochę się poprawi?

  2. U nas się kosi nie grabiąc i nie zamiatając (zieleń wokół ronda Opieli). Używa się czasem dmuchaw. Dlatego tak wszystko zarasta. Nie chce się ruszyć tyłka szefowi ekipy która kosi, bo wystarczy że skosił kasę i znów zlecenie będzie i tak w kółko. A pan ogrodnik miejski to chyba bardziej rekonstrukcje lubi niż własną robotę.

  3. Podobnie jest na ulicy mostowej wstyd i żenada! Gdzie tylko spojrzeć wszędzie trawa,piasek i śmieci. Ludzie za to odpowiedzialni mają to wszystko w tyłku i nikt ich nie rozlicza z roboty. Pewnie znowu powołany zostanie jakiś dyrektor ds utrzymania w czystości ścieżek rowerowych i chodników.

  4. Tak samo wyglądają ścieżki rowerowe w Azotach. Jak nie zarośnięte to zasypane nawet na całej szerokości żwirem (od straży pożarnej w stronę wiaduktów).

Skomentuj