Burzliwe spotkanie władz miasta z kupcami. Rozmawiali o remoncie targowiska przy Damrota

10

Spore emocje towarzyszyły popołudniowemu spotkaniu przedstawicieli władz miasta z kupcami z targowiska przy ulicy Damrota. Kontrowersje wzbudzają plany przebudowy placu, a zwłaszcza termin realizacji inwestycji i proponowana lokalizacja zastępcza, z której kupcy będą mogli korzystać na czas remontu.

Na spotkaniu stawiła się liczna delegacja kupców, na co dzień sprzedających swoje towary na targowisku przy ulicy Damrota. Niektórzy z nich przejechali w tym celu kilkadziesiąt kilometrów. Kupcy już na początku zebrania wyłożyli swoje zastrzeżenie. To przede wszystkim niefortunny termin realizacji przebudowy – niedawno rozstrzygnięto przetarg na zadanie, a wyłoniona w nim firma ma 270 dni na wykonanie prac projektowych i budowlanych. W praktyce może to oznaczać, że targowisko będzie zamknięte przez całą wiosnę i lato, a zatem w czasie, gdy kupcy wypracowują gros ze swoich całorocznych zysków.

– Weźmy jako przykład targowisko w Strzelcach Opolskich. Olbrzymi remont, a właściwie to budowę targowiska od podstaw udało się przeprowadzić w ciągu jednej zimy. Da się to zrobić, ale trzeba chcieć – mówił jeden ze zgromadzonych.

Uczestnicy zebrania wskazywali, że przebieg inwestycji nie był z nimi odpowiednio konsultowany. Dyrektor Miejskiego Zarządu Budynków Komunalnych Stanisław Węgrzyn odpierał zarzuty, wskazując, że już we wrześniu odbyło się zebranie z kupcami, ale niewielu z nich zdecydowało się na wzięcie w nim udziału. Sporo zastrzeżeń dotyczyło samego projektu – zdaniem zebranych stoiska handlowe będą miały zbyt małą powierzchnię. Dyrektor MZBK zapewnił, że będzie możliwość wynajmowania kilku stoisk i łączenia ich powierzchni przez poszczególnych handlarzy.

Drugą najważniejszą po terminie realizowania prac kwestią, którą poruszali uczestnicy spotkania, było miejsce wyznaczone przez MZBK jako plac zastępczy użytkowany na czas przebudowy. W tym kontekście rozważane były trzy lokalizacje, ostatecznie zaproponowano tereny przy ulicy Stalmacha, niedaleko Publicznej Szkoły Podstawowej nr 6. Zdaniem kupców jest to mało atrakcyjna lokalizacja, której wybór będzie skutkował utratą klientów. Chcieliby oni aby na czas remontu targowiska przy ulicy Damrota handel odbywał się na parkingu przed dworcem kolejowym. Prezydent Sabina Nowielska poinformowała zebranych, że takiego rozwiązania miasto nie jest w stanie zapewnić.

Handlarze obawiają się, że po przebudowie zostaną im zaproponowane wyższe stawki za wynajem powierzchni handlowych. – Po remoncie targowiska każdemu z państwa zaproponujemy podobną powierzchnię w stawkach obowiązujących obecnie – zapewnił Stanisław Węgrzyn.

Co z terminem realizacji inwestycji? Kupcy kategorycznie domagali się, aby zamknięcie targowiska nastąpiło dopiero z końcem lipca. Prezydent Nowosielska zadeklarowała podjęcie działań zmierzających do takiego rozwiązania.

-Proponuję, abyśmy dali sobie czas do 17 stycznia. W tym czasie państwo umówicie się z dyrektorem MZBK i poszukacie na terenie miasta miejsca, w którym chcielibyście urządzić tymczasowe targowisko. Z góry mówię wam jednak, że żadnego bazaru przed dworcem nie będzie. My w tym czasie spotkamy się z firmą, która ma przebudować targowisko i będziemy rozmawiać o tym, aby przełożyła rozpoczęcie remontu na początek sierpnia – powiedziała Sabina Nowosielska, dodając, że kupcy będą zwolnieni z opłacania czynszu na czas handlu na targowisku tymczasowym.

Kolejne spotkanie w sprawie remontu targowiska odbędzie się w środę, 17 stycznia o godzinie 15 w urzędzie miasta.

10 KOMENTARZE

  1. Tak źle i tak nie dobrze, kupcy chcą pracować w komfortowych warunkach to niestety muszą być cierpliwi, musi być gorzej, aby potem było lepiej. To nie koncert życzeń, a inwestycje wymagają szczegółowego planowania, i tyle w temacie.

    • Ludzie tam handlujący, to osoby wyznające zasadę, lepsze deko handlu niż tona roboty. Oczywiście pomijam tu Starowinki, handlujące jakimiś tam nowalijkami i osoby handlujące okresowo sadzonkami, im wystarczy zwykłe klepisko, Oni nie mają wygórowanych wymogów. Dlatego proszę, o nie używanie w stosunku do tych osób, wyrażeń typu… kupiec i praca – Są na to inne, trafniejsze określenia. Z tym koncertem życzeń, to słuszna racja, powinien im wystarczyć ciąg kramów z lekkim zadaszeniem na wyrównanym i utwardzonym terenie, bez możliwości magazynowania – czyli jednodniowe stanowisko. Nie zgadzam się na to żeby za moje podatki, stawiano sklepy prywatnym handlarzom geszefciarzom!

  2. Może teren po byłych kortach na Osiedlu Leśne. Droga dojazdowa, miejsca parkingowe przy drodze i pod lasem. Duży teren. Im szybciej rozpocznie się modernizacja starego placu targowego, tym szybciej skończy.
    Niedługo wiosna i czas będzie sadzonki kupować a ogródki działkowe obok. Pozdrawiam.

  3. A ja proponuję – mimo gromów i docinek, które się za moment na mój łeb posypią – plac przed ratuszem.
    Dlaczego?
    Urżędaski i urzędasowie będą mieli dość bałaganu wówczas na placu panującego i zrobią wszystko by remont targowiska odbył się „w trymiga”.
    A lokalizacja nie odbiegnie zbyt daleko od obecnej.

  4. Jedno miasto jedno targowisko , na czas remontu kupcy powinni się przenieść do Kożla i po co tyle szumu .Fani i fanki pietruszki i jajeczek od BABCI też tam trafią

  5. Otwarte targowisko na Damrota to dla mnie jedno z fajniejszych miejsc w mieście. Powiedzcie kto z Was nie lubi pochodzić po targu, pooglądać i kupić na nim produkty. Jest kolorowo i gwarno. Kiedyś takim miejscem był Manhattan, dopóki go nie zadaszyli i nie pozamykali w ściankach. Sklepów w mieście jest dostatek ale otwarte targowisko jest jedno i niech tak zostanie, tyle, że z „okapami nad głowami”. Miłego dnia.

Skomentuj