„Akcja micha” na osiedlu Piastów. Mieszkańcy zadbali o wodę dla zwierząt w trakcie upałów

20

Upały w ostatnim czasie doskwierają wszystkim. O tym, że wysoka temperatura daje się we znaki także zwierzętom, kolejny rok z rzędu pamiętała Rada Osiedla Piastów. Na całym osiedlu w różnych miejscach zostały wystawione miski z wodą, a sama akcja nosi nazwę „akcja micha – zwierz usycha”.

Miski umieszczone są przy placu zabaw, w pobliżu kościoła, przy klubie muzycznym Kajtek, przy budynkach administracji osiedla oraz obok kilku punktów handlowych na terenie osiedla – opowiada Krzysztof Słowik z Rady Osiedla Piastów.

Radni każdego dnia nawet dwa razy uzupełniają w miskach wodę, z której korzystają ptaki, psy i koty. Pomysłodawczynią akcji jest Karolina Hepper, która w zeszłym roku zauważyła podobną inicjatywę w Opolu. Projekt jest realizowany partnersko przez Radę Osiedla Piastów z Patrolem dla Zwierząt.

20 KOMENTARZE

  1. Brawo! ale uwazajcie by ktos cos nie wlal do tej michy. Sa tacy co nienawidza zwierzat. Ostatni „obrazek” w mojej glowie, wychadzac ze sklepu (sam beton dookola, ktory poteguje cieplo), lezy labrador pod drzwiami, poniewaz pancia poszla po zakupy. Mozecie sobie wyobrazic jak sapal, stac pewnie nie umial, a lezac na „patelni”… mialam ze soba wode niegazowana, nalalam na dlon, pil jak dziki. Chcialam poczekac na bezmyslna wlascicielke psa, i poprosic niech zdejmie sandalki, tudziez klapeczki paradne na obcasiku (zazwyczaj te „malowane lale” tak do sklepu chodza, i niech postoi na takim betonie czy asfalcie,ale niestety tel. szybko wezwal mnie do domu. Ja rozumiem, ze czasu ktos nie ma by osobno z psem a osobno zakupy.. jesli nie ma czasu to sie psa nie bierze, albo oplaca kogos kto tylko na specer z nim wyjdzie. Upaly wszystkiim dokuczaja, no ale ludzie moga sie napic w kazdej chwili czy schronic w cieniu, a zwierzak – zdany na czlowieka. POzdrawiam wszystkich milosnikow zwierzatek domowych, reszta niech sie buja. Bo obojetnosc ludzka nie ma granic wobec psow/kotow. Kolo domu mam dziure w asfalcie, dziennie nalewam wode (1 wiadro), jak sie ptasiarnia zleci to mam ptasie koncerty jak w maju, radosc nie do opisania jak sie ptaki ciesza. Napija sie a pozniej basen maja. I tak 3-4 razy na dzien nalewam, bo szybko „wychlapia” -takie to pedanciki;) Postawilabym i michy, ale ze wzgledu na lisy, szopy i wszelkie inne tatalajstwo mieszkam w lesie prawie, nie chce ryzykowac bo i koty domowe pija idac na „lowy”. Na te lesnie dzikie to jest strumyk, same tam trafia gdy poczuja wode. Poki co nie wyschnol – jeszcze. Zmije w ogrodzie juz mialam i to te co dusi zwierzeta male, dla ludzi niie jest niebezpieczna. Po co przylazla, nie wiem, byc moze do psiegoo basenu, bo moj pies taki posiada w ogrodku. Po spacerze ani mysli z niego wychodzic;)

    • Jola, ucieszyłem się z Twego komentarza.
      O akcji – Wodę wystawiajmy, kiedy nie pada. Nie tylko w czasie upałów. Jeśli skrapla się woda w dużych liściach i trawach, to małe zwierzatka potrafią ją spić. Wróble, mazurki, kopciuszki podfruwają nawet pod rurkę skraplacza klimatyzatora. Ech, gdyby na końcówce tej rurki był chociaż jakiś mały występ, gzymsik, by mogły się uczepić, a nie wykonywać ekwilibrystyczne ruchy skrzydełkami w czasie picia. Niestety nasz klimat jest coraz bardziej dynamiczny i ekstremalne zjawiska pogodowe będą już codziennością, więc naszą ludzką powinnością jest wystawianie miseczek z wodą dla zwierząt. Te domowe mają dobre lub przyzwoite /chyba/ warunki, dzikie i wolno żyjące nieraz giną z braku wody.
      Wczoraj obserwowałem pijącą osę, kiedyś zaskrońca.
      Akcja ze wszech miar godna naśladowania.

      • Rok temu, sie wycwanilam i nosilam psu wode w butelce z poidelkiem dla psa. przypinalam sobie do paska (maja taki haczyk). Psiak sie napil jak chcial i dalej idziemy. Pech a moze moja bezmyslnosc, bo moglam wytrzec do sucha poidlo… dopadly mnie osy czy jakis cos bzzzzzz… nie odpuszczalo tez pic chcialo. Namachalam sie rekoma w efekcie ze spaceru przyszlam z okiem jak by mi kto obil, porzadlone ramie, bok i posladek, spodnieczke mialam;) A jedno zadlo nawet mialam „solidnie” wbite, to pod okiem.
        Takze wszystko co zywe chce pic. Daleko na spacer z psem nie ide skoro gorac, ale pies ma gorzej bo przy ziemi, beton czy asfalt grzeje.

  2. No i Maltanczyk, ktory jest na glownej fotce tegoz artykulu, powinien byc ostrzyzony, ewentualnie wlasciciel powienien w futrze paradowac, by wiedziec co czuje pies. Nie na krociutko, bo tez bedzie zle, ale ewidentnie jest „zapuszczony” a o psy takie sie dba. Upaly/ sezon letni -psy do fryzjera, albo samemu jak sie da ostrzyc.
    Sama mam Maltanczyka, do fryzjera jechac to frajda -psie SPA, samej mi sie nie da opitolic.

  3. pani/e „Z” -oczywiscie, ze zbieram, awanturuje sie z kazdym co nie pozbiera. Zdaza sie i biegunka, wiec zawsze razem z woreczkiem na lewej str. gdy wloze reke, mam chust papierowa, i… scieram co sie da, albo wymiociny psie. Smiesza mnie ci co chodza z lopatkami, serio! przeciez lopatka do mycia no i w ogole nosic ja tez.. wystarczy dlon do worka, pozbierac i na druga str obrocic, pierwszy kosz (nawet prywatny, jesli jest blisko ulicy) i wyrzucam, raczki czyste przeciez. Jesli nie to trudno;) Jednej kobiecie zwrocilam uwaga raz, wielka „porzadkowa” w dzielnicy byla, ale mi sie nazbieralo… wiedzialam gdzie mieszka i jakim autem jezdzi. Poszlam do domciu po gazete (dla lepszego efektu, bo widzialam jak jej psiak kupe zrobil, nawet fajna 2 knuty, nie sraczka) i przez gazete wysmarowalam ta kupa jej przednia szybe w aucie. Upal jak diabli byl. Miala co robic w klatwach skrobala chyba drapakiem do szyb w zimie (inni mi doniesli). Wsrod ogolnej wesolosci innych. Do dzzis kobieta zbiera kupy. Ryzykowalam wiem, ale wiekszosc pani „porzadkowej” miala dosyc, skoro uczy innych to niech od siebie zacznie, niema, ze „woreczka zapomnialam”. Jesli sie zapomina to sie komus pod domem poprosi jakis skrrawek papieru. Doloze od siebie – pupcie moj ma myta po kazdym wyproznieniu recznikami papierowymi, lapki tez myte i strzelba. Brzydzilabym sie psa w domu ktory choodzi po innych sikach i nie jest myty. Malo tego zeby tez ma myte, bo nie lubi twarde gryzc, wiec jest specjalna pasta dla psow, no i raz na 2 lata do weter. na profesjonalne szorowanie zebow w narkozie, tudziez pousuwac chore kly. Pomyslicie, moze „wariatka dzieci nie ma i nie wie co z forsa robic” -otoz nie 2 dzieci juz dorosle ale wychowaly sie miedzy psami kotami papugami swinkami morskimi,a na wsi to i miedzy kogutami itd. Lekko nie jest, ale pies to czlonek rodziny i basta! Zreszta pedant okropniasty sam sie domaga kapieli czy pupe umyc po… dla niego to rutyna i tak to juz jest. Draznia mnie ogromnie te „brudne swinie” -sorry nazwac sprawe trzeba adekwatnie do sytuacji, bo watpliwa przyjemnosc taka mamcia z wozeczkiem czy babcia z „balkonikiem” wladac w psia kupe, w wracajac doo domu to najpierw kupe z kolek zmyc. Albo dzieci idace do szkoly/przedszkola, niejedno ma psia kupe na podeszwie.. smrod tez, w dzieci lubia byc msciwe i pozniej takiemu przypna latke „smierdzial” np. Znam duuuzo z opowiesci co sie w szkole dzieje (ucze).

  4. Oczywiscie, napsalam wczesniej, ale chyba w „kosmos” poszlo. Byc moze pozniej bedzie moj poprzedni „komentarz”. Pokaz mi psa/kota, a powiem Ci kim jestes. Tak samo jak po butach poznac wlasciciela, tzn czyste czy stary brud.
    I niech Cie glowka nie boli, kto ile i w jakim temacie sie na lamach KK udziela. Twoj prywatny folwark to nie jest.

  5. Oczywiscie, nawet wymiociny jesli psu zle, napisalam wczesniej, ale chyba w „kosmos” poszlo. Byc moze pozniej bedzie moj poprzedni „komentarz”. Malowane lale, ktore by wypuscic psa z bloku! na siku rano, musza sie „wymazac” z dokladnoscia linijki, tak ze moznaby szpachelka skrobac tynk na buzi. Ja mieszkajac kiedys w bloku, na psa wezwanie w pizamie nawet schodzilam na trawke. Pacykowac to sie pozniej zaczynalam, jak oboje mielismy pecherze puste i zoladki pelne. Pokaz mi swojego psa/kota a powiem Ci kim jestes. Tak samo jak po butach poznac wlasciciela, tzn czyste czy stary brud.
    I niech Cie glowka nie boli, kto ile i w jakim temacie sie na lamach KK udziela. Twoj prywatny folwark to nie jest.

  6. Jolu. z ciekawością przeczytałam wszystkie twoje wpisy. Wiedzę to ty masz teoretyczną . Jak ty czyścisz psu zęby ,jeśli co 2 lata usuwasz mu kolejne kły- to chyba młody pies .psy mają 4 kły wiec chyba już wyrwałaś mu wszystkie.Nie usuwasz mu kamienia czy co? Chyba wiesz ze ta rasa nie ma podszerstka . nie można go ścinać mocno szczególnie na brzuszku bo przy takiej pogodzie jak teraz ich delikatna skora ulegnie poparzeniu od słońca . Poza tym psy nie wychodzą na dwór tylko na siku ale powinny mieć długie spacery . Jak można brzydzić się własnego psa!częste mycie psa osłabia JEGO SKÓRE NIESTETY. Nie określę cię jako,,wariatkę ,, jak piszesz powyżej ale na pewno twoja wiedza na temat fizjologii i psychologii zwierzęcej wymaga uzupełnienia.Ten maltańczyk akurat ostrzyżony jest całkiem nieźle ,przynajmniej nie ma nas głowie kokardek , ciekawe czy twój ma .

    • ajajajajaaaajjjjj;) jak pies chodzi po innego psa siku a to jest normalne, to JA myje u zawsze lapki jak i reszte, pomoczonym recznikiem papierowym, woda szkodzi? Brzydze sie jesli do mnie przyjdzie pies utytlany w innych ekstremach psich i np skacze mi po kanapach (zabawy z moim psem), tudziez dywanach. Bo na „TE” dywany przychodza panie ktore maja male dzieci/wnuki i sie dzieci bawia. Wiadomo co chwile jakas zabawka do buzi.
      Na temat strzyzenia wiem b. duzo, ale nie o tym tu dyskutowac, chyba kazdy wie, ze jak upaly to za krotko nie mozna bo poparzenie sloneczne, tak jak i udaru moze pies dostac. Co da zabkow, napisalam „kly” a domyslny wie, ze czyszczenie kamienia jest konieczne. Wtedy tez weter. usuwa chore zeby jesli sa. Poprzedniego mialam ze schroniska, wyrwalam smierci (epilepsja stan wyglodzenia -szkielet itp) na wstepie i wszelkich szczepieniach, pozbyla sie yorczka 4 zebow, ktore musialy ja niemozebnie bolec, jak to poznac u psa… kto dba o psa to wie. A spacerki prosze pani, to rano moj ma siku jak da „sygnal” w ogrodku i dopiero za jakies 10-15 min spacer min 1 godz. bo ja tez sie musze ubrac, zeby wymyc itp;) sniadanie jemy oboje jak wrocimy. A pies na focie artykulu jak na te temp teraz, a miski z woda sa, wiec lato, ma za dluga siersc (ale to moje zdanie). Maltanczyki maja bardzo gesta siersc a wlasciwie wlosy, koltuny sie im czesto gesto robia pod paszkami w miejscu gdzie maja szelki itp, Takiego koltuna ciezko rozczesac, bo ta rasa ma to do siebie, ze mozny wyrwac rrazem ze skora. Dlatego bardzo wazne strzyzenie jest, tak samo jak sie usuwa wlosy z uszu im (te powierzchowne) o tym pani w ogole wie? Tam sie dostaje kurz ktory sie zbiera i wtedy jest zapalenie ucha u psa. Male rasy dlugowlose tak maja. U weter. kupuje sie pasty, szampony, karme lekarz zdecyduje (moj alergik, wiec ma narazie kangura do jedzenia, wczesniej byl tylko kon). Rasowy a takie cyrki mamy. Niech pani dostanie sie do dobtego weter. i pani wszystko sie szczegolowo dowie. Moj 3-latek to nie pierwszy pies, pierwszy kupiony, poprzednicy to podrzutki, albo skazywane na smierc, inaczej tego nie nazwe. A kuoiony poniewaz mamy dosyc cierpienia (tak cierpienia jak odchodzuu przyjaciel. Jedna byla z nami 11 lat, pozniej 9-latka byla z nami 4 lata, nast. rok, bo juz starowinke wzielismy. Teraz chcemy by nas pies przezyl. Dlatego kupilismy szczeniaka.

      Podpisala wariatka, ktorej nie jest obojetne kto w co wdepnie by po domu sie panoszyc, pani w butach z podworka w domu chodzi pewnie, a feeee… byc moze w wyschniete rzygowiny wdepla i ani nie wie;P
      Aha- a strzelbe pies moj ma myta bo obsika sobie i brzuszek, mniemam, ze pani moczu nie czuje, a potrafi taki brzuszek posiusiany smierdziec, a ja lubie jak mi „czystoscia” pachnie. Zreszta pies sie kapie w szamponach (nie z marketu) co tydzien, dwa tyg. a widuje maltanczyki brudne, oblepione starym blotem, oczka nie wymyte, a to sie robi co dnia, sama woda i miekka sciereczka, bo inaczej maja skorupe. Pani sie zna, wiec co bede pisac.
      Dobranoc;)
      Milego wieczoru.

      • Pani Jolu. Przeczytałem Pani posty i mam jedną prośbę – proszę o info w jakiej szkole Pani uczy. Chciałbym wiedzieć, gdzie dzieci nie posyłać. Bez urazy, ale popadanie w skrajności jest mocno niezdrowe. W Pani wypowiedziach można niestety znaleźć pewne oznaki szaleństwa.

        • Ponadpodstawowej, a tam sa juz „dzieci z charakterkiem” i w tym temacie zajec nie prowadze. Oznaki szalenstwa? byc moze.. mi nie przeszkadza, psu takze.
          W zimie po soli pies spaceruje, tez sie lapy plucze. Widuje paniusie co pies w butach z ceraty chodzi, co innego rany na lapach a co innego – „bo woda oplukac nie da, bo sie wody boi”. Wiec czystosci sie uczy dzieci jak i zwierzeta domowe. Z kuwety korzystac kocieta, tez czlowiek uczy. Samo od siebie male kocie nie pojdzie. Moj wskakuje do wanny od razu jak ma ochote (przyzwyczajalam go do kapieli), czy trzeba uzyc szamponu decyduje ja. Czesac co dnia obowiazkowo (sam sie dopomina) dzieki temu nie jest pokoltuniony. Uczlowieczylam psa;D
          Pozdrawiam.

    • MOj kokardek i innego tatalajstwa nie nosi, zapomnialam dopisac. On nie ma na to ochoty a ja czasu.Tez mi szkoda tych z kucykami a i z kolczykami widzialam. Mialam yorke i tez nie nosila ozdob, bo nie chciala, i to trzeba u psa uszynowac, czyli zapytac o zdanie.

    • Oczywiscie, ze tak. Zmeczyl mnie temat. Moznaby duzo. Jestem stara psiara i bywa, ze sama diagnoze pomagam weter. Mam spora wiedze, ale pisalam tu szybko i jak leci.

  7. A! maz jak po jakiejs imprezie zakrapianej, obowiazkowo musi sie wykapac rano, gdy paruja procenty. BO i tak co dnia uzywa prysznic, ale w niedziele rano i mega kac….wszyscy przy stole..
    Nawet jesli sily nie ma – inaczej mus na dworze siedziec, albo w swojej kanciapie, na salony „smrodku” nie wpuszczam. Z jakiej racji?
    Tak samo jak nie ma wjazdu do wspolnego loza po alkoholu (rzadko pije). Dobrze, ze nie pali, takiego bym sie pozbyla od razu. Taka juz jestem walnieta, co gorsza dobrze mi z tym. Wiec nie tylko psa „maltretuje”;)
    Jesli rano zaspie np, to nie jem sniadania, bo mycie zabow, prysznic tez czas zabiera, no i pies. Miche psu zaladuje, sama nie zjem.

Skomentuj